Czy istnieje ciemna strona medytacji? Jeśli tak, co to oznacza dla nauki medytacji oraz dla naszego sposobu rozumienia tego, jak działa ludzki umysł?
W ostatnich latach medytacja stała się popularnym hasłem oraz maszyną do generowania zysków. Mindfulness zamieniono w produkt na sprzedaż, zmieniając pierwotny cel i kontekst praktyki, która była kultywowana przez setki, jeśli nie tysiące lat. Liczne publikacje, aplikacje, szkolenia i warsztaty na Bali obiecują rezultaty transformujące życie. Taka narracja tworzy zysk dla korporacji, jednak jednocześnie stanowi zagrożenie dla naszego dobrostanu, ponieważ zazwyczaj wiąże się z komunikowaniem wyłącznie pozytywnych efektów.
Według badania Varieties of Contemplative Experience (VCE) około 5% populacji w USA praktykuje jakąś formę medytacji, z wyraźnym corocznym wzrostem na poziomie 5,6% (Lindahl et al., 2017). Często pomija się jednak kluczowe pytanie: czy praktyka przedstawiana jako uniwersalnie bezpieczna i przynosząca korzyści terapeutyczne może być również szkodliwa? Dowody naukowe wskazują, że odpowiedź brzmi: tak.
1. Cisza w badaniach naukowych
Badacze w swoich publikacjach skupiają się głównie na korzyściach płynących z medytacji. Przegląd systematyczny opublikowany w Acta Psychiatrica Scandinavica wykazał, że zdecydowana większość badań nad medytacją (ponad 75%) w ogóle nie ocenia jej negatywnych skutków. Autorzy odnotowują je tylko wtedy, gdy uczestnicy sami z własnej woli poruszą temat działań niepożądanych (Farias et al., 2020). To poważna luka.
Bierny monitoring nie wystarcza, ponieważ uczestnicy rzadko zgłaszają trudności, o ile nie zostaną o nie bezpośrednio zapytani. Dlaczego? Znaczącą rolę odgrywają tu zjawiska psychologiczne, takie jak efekt autorytetu czy oczekiwanie pozytywnych rezultatów (Lindahl et al., 2017).
Gdy naukowcy pytają bezpośrednio, wyłania się zupełnie inny obraz. Farias i jego współpracownicy przeanalizowali 83 badania i zaobserwowali, że w 65% z nich był zgłoszony co najmniej jeden rodzaj zdarzenia niepożądanego powiązanego z medytacją.
Ogólne występowanie takich efektów oszacowano na 8,3%, przy czym w badaniach obserwacyjnych wskaźnik ten wzrastał aż do 33,2% (Farias et al., 2020).
Z kolei badanie VCE, oparte na wywiadach jakościowych z 60 medytującymi buddystami oraz 32 ekspertami- nauczycielami i klinicystami, zidentyfikowało 59 odrębnych kategorii lub niepokojących doświadczeń w 7 obszarach: poznawczym, percepcyjnym, afektywnym, somatycznym, wolicjonalnym, poczucia siebie oraz społecznym.
73% uczestników zgłosiło umiarkowane do poważnych zaburzeń funkcjonowania w co najmniej jednym obszarze, 17% miało myśli samobójcze, a 17% wymagało hospitalizacji psychiatrycznej (Lindahl et al., 2017). Są to konsekwencje, o których w przestrzeni publicznej mówi się niezwykle rzadko.
2. Ryzyko kliniczne
Można uznać, że najbardziej znaczącym klinicznie ryzykiem wynikającym z medytacji jest wywołanie lub wyciągnięcie na powierzchnię stłumionej bądź nieświadomej traumy, nierozwiązanych problemów psychologicznych oraz zaburzeń zdrowia psychicznego. Praktyki takie jak skanowanie ciała (body scan) czy praca z oddechem kierują uwagę na odczytywanie sygnałów z ciała i skupienie na wnętrzu. U osób z doświadczeniem traumy takie skierowanie uwagi do wewnątrz może wywołać ponowne przeżywanie traumy (retraumatyzację) oraz wzrost lęku (Kaselionyte & Gumley, 2018).
Badanie VCE pokazało, że ponownego przeżywania traumy doświadczyło 43% praktykujących. Stoi to w sprzeczności z powszechnym przekonaniem, że medytacja jest narzędziem do radzenia sobie ze stresem i lękiem. Bez profesjonalnego wsparcia psychologicznego, np. ze strony psychoterapeuty, może ona przynieść efekt odwrotny do zamierzonego i obiecywanego.
Farias i jego współpracownicy udokumentowali szersze spektrum klinicznych zdarzeń niepożądanych, w tym psychozę wywołaną medytacją, depersonalizację, manię oraz napady drgawkowe (Farias et al., 2020). Co niezwykle istotne, przegląd wykazał, że działania niepożądane mogą wystąpić nawet u osób, które wcześniej nie miały żadnych problemów ze zdrowiem psychicznym.
3. Pułapka braku motywacji i sprawczości
Kolejne obawy dotyczą motywacji i sprawczości osób praktykujących. Praktyka mindfulness, skomercjalizowana w świeckim świecie zachodnim, zachęca do obserwowania myśli i uczuć bez ich oceniania, bez utożsamiania się z nimi i do pozwalania im na przepływanie jak chmury na niebie. Choć może to przynosić ogromną wartość w rozwoju osobistym, może również stać się formą psychologicznego odłączenia się od problemów lub sytuacji, które wymagają podjęcia konkretnych działań.
Ucząc się akceptacji bieżącego doświadczenia takim, jakie jest, medytacja może osłabić potrzebę wprowadzania zmian tam, gdzie są one konieczne, np. w toksycznym środowisku pracy, relacji czy w sytuacjach wywołujących nieprzyjemne poczucie konfrontacji i odrzucenia. W badaniu VCE zidentyfikowano potencjalne zmiany w motywacji do dążenia do celów oraz anhedonię jako skutki praktyki medytacyjnej (Lindahl et al., 2017).
Osoba, która „wymedytowała” dyskomfort związany z problemem bez zajęcia się jego przyczyną, może sprawiać wrażenie spokojnej, lecz w rzeczywistości utknąć w miejscu i ponieść długofalowe konsekwencje braku zmiany statusu quo. Relacja między regulacją emocjonalną a motywacją do działania nie jest liniowa, zmniejszenie reaktywności może prowadzić również do spadku sprawczości.
4. Wyzwania dla osób neuroróżnorodnych
Najpopularniejsze i najbardziej dostępne obecnie formy medytacji, oprócz aplikacji, to 8-tygodniowe programy MBSR, odosobnienia w milczeniu oraz prowadzone skanowanie ciała. Zostały one zaprojektowane dla osób, które potrafią się skupić, tolerują ciszę i potrafią siedzieć bez ruchu przez wiele godzin.
Dla osób z ADHD lub innymi formami neuroróżnorodności formaty te mogą być wyzwaniem, a wręcz przynieść skutki odwrotne do zamierzonych. Doświadczenie porażki pojawia się u nich szybko i skutecznie zniechęca do dalszych prób.
Jak podkreślają analizy Essence Holistic Health (2025), badania nad skanowaniem ciała u uczestników z ADHD wykazały, że pozycja siedząca stosowana podczas medytacji znacząco podnosi poziom trudności praktyki dla tej grupy. Mózg osoby z ADHD stale poszukuje dopaminy, aby regulować uwagę i nadpobudliwość. W tym przypadku nakaz bezruchu i przebywania w ciszy jest interpretowany przez mózg jako niedostymulowanie, co wymaga ogromnego nakładu energii do przezwyciężenia.
W efekcie osoby z ADHD często zgłaszają, że czują się gorzej po próbach tradycyjnej medytacji. Pojawiają się skutki uboczne, takie jak większy niepokój, samokrytycyzm i poczucie, że nie potrafi się wykonać nawet prostej medytacji, co dla neuroróżnorodnego mózgu przypomina próbę przebiegnięcia maratonu w za małych butach.
Jednym z najbardziej intensywnych i najpopularniejszych formatów medytacyjnych na świecie jest 10-dniowe odosobnienie Vipassana, polegające na przebywaniu w milczeniu i spędzaniu około dziesięciu godzin dziennie na medytacji w bezruchu. Dla osób, które mają trudności ze skupieniem uwagi chociażby przez kilka minut, format ten jest kompletnie niedopasowany.
Struktura Vipassany, długotrwały bezruch, brak bodźców sensorycznych, zakaz rozmów i braku dostępu do telefonu, to dokładnie takie warunki, które najłatwiej doprowadzają do rozregulowania układu nerwowego osoby z ADHD, potrzebującego stymulacji, ruchu, nowości i interakcji społecznych do prawidłowego funkcjonowania. W konsekwencji może to prowadzić do pogorszenia stanu psychicznego i spadku poczucia własnej wartości.
5. Zaburzenia zdrowia psychicznego
Format Vipassany niesie za sobą udokumentowane ryzyko dla osób ze wcześniejszymi problemami psychicznymi. Istnieją opisane przypadki poważnego załamania stanu psychicznego w trakcie lub po zakończeniu kursów w tradycji Goenki, w tym hospitalizacji na oddziałach psychiatrycznych.
Śledztwo przeprowadzone przez NPR w 2024 roku ujawniło relacje dwóch rodzin, których bliscy popełnili samobójstwo wkrótce po ukończeniu takiego odosobnienia (Noguchi, 2024). Choć są to przypadki skrajne, nie stanowią one odosobnionych incydentów. Warunki panujące na intensywnych odosobnieniach, takie jak brak bodźców sensorycznych, izolacja od świata zewnętrznego, wielogodzinna introspekcja oraz brak profesjonalnego wsparcia klinicznego na miejscu, tworzą otoczenie, w którym istniejące problemy mogą ulec gwałtownej eskalacji.
Przez większość czasu na miejscu brakuje wykwalifikowanego specjalisty, który potrafiłby dostrzec niepokojące objawy i odpowiednio zareagować. Spędzenie wielu dni w ciszy z własnymi myślami, przy braku przepracowanych problemów psychicznych lub skłonnościach do depresji czy lęków, może być po prostu szkodliwe (Van Gordon et al., 2017).
Literatura kliniczna potwierdza te obawy. Przegląd systematyczny Fariasa i jego współpracowników udokumentował przypadki manii, psychozy oraz epizodów ciężkiej depersonalizacji wywołanych medytacją (Farias et al., 2020). Nie oznacza to, że Vipassana czy inne intensywne praktyki powinny zostać zakazane albo że są pozbawione wartości.
Wielu praktykujących opisuje je jako doświadczenia niezwykle pozytywne i transformujące. Chodzi o to, że są to silnie działające interwencje, a nie relaksacyjne zabiegi SPA, które można bezrefleksyjnie sprzedawać masowemu odbiorcy, bez wcześniejszego wywiadu klinicznego, poinformowania o ryzyku czy wsparcia specjalistów na miejscu.
6. Znieczulica i dystans
Praktyki mindfulness zachęcają do pewnego stopnia zdystansowania się od emocji poprzez ich obserwację, zamiast dać się im porwać. W wielu kontekstach jest to korzystne klinicznie, pomaga regulować emocje i ogranicza natrętne rozpamiętywanie (ruminacje). Jednak uczestnicy badania VCE zgłaszali również spłaszczenie afektu, czyli ograniczenie intensywności odczuwanych emocji, a czasem wręcz ich całkowity brak (Lindahl et al., 2017). W rezultacie doświadczali spadku empatii i chłodu emocjonalnego w relacjach, co stanowi zaprzeczenie postawy współczucia.
Rodzi to trudne, etyczne pytanie dotyczące regulacji emocjonalnej. Brak kontroli nad emocjami, w tym nadmierna reaktywność, impulsywność czy ruminacje, traktuje się jako patologię. Tymczasem emocje to nie tylko „szum”, który należy uciszać; warto zastanowić się, do jakiego momentu są one dla nas wsparciem, a kiedy zaczynają szkodzić.
Emocje takie jak smutek, złość czy strach to adaptacyjne reakcje stanowiące informację zwrotną o naszych wartościach i kluczowych wydarzeniach, pomagające nam dostosować się do sytuacji. Na przykład smutek potrafi zbliżać ludzi do siebie, złość pomaga chronić własne granice, a strach chroni przed podejmowaniem niebezpiecznych działań.
Praktykujący, który systematycznie uczy się dystansować od emocji, z czasem może nie tyle zbudować odporność psychiczną, ile emocjonalne znieczulenie. Uczenie się obserwowania emocji bez ich pełnego przeżywania i przepracowywania może sprawić, że nie wykształcimy elastyczności, której wymaga prawdziwa dojrzałość emocjonalna.
Podsumowanie
Medytacja nie jest magiczną pigułką, którą można sprzedawać wszystkim bez recepty, ponieważ zdarzenia niepożądane są częstsze i groźniejsze, niż wydaje się większości ludzi. Praktyka medytacji jest niezwykle wartościowa i przynosi wiele korzyści, jednak z etycznego i moralnego punktu widzenia wymaga pełnej przejrzystości oraz jasnych wytycznych: dla kogo jest odpowiednia, w jakich dawkach i częstotliwości, w jakich warunkach oraz z jakimi dostosowaniami pod kątem indywidualnych różnic.
Oznacza to również, że świat nauki musi wyjść poza rolę „sprzedawcy” prezentującego wyłącznie zalety i wypracować bardziej uczciwe podejście. Tylko wtedy każdy z nas będzie mógł podjąć świadomą decyzję o rozpoczęciu praktyki, mając przed oczami pełen obraz sytuacji.
Kliknij tutaj, jeśli chcesz nauczyć się jak lepiej prezentować. Napisz do mnie wiadomość, aby otrzymać więcej informacji o programie, metodach pracy i cenniku.
Referencje
- Essence Holistic Health. (2025). ADHD a medytacja: Dlaczego skanowanie ciała może być wyzwaniem i jak je dostosować (ADHD and meditation: Why body scans can be challenging and how to adapt them). Essence Holistic Health Insights.
- Farias, M., Maraldi, E., Wallmark, H., & Wikholm, C. (2020). Zdarzenia niepożądane w praktykach medytacyjnych i terapiach opartych na medytacji: Przegląd systematyczny (Adverse events in meditation practices and meditation-based therapies: A systematic review). Acta Psychiatrica Scandinavica, 142(5), 374–393. https://doi.org/10.1111/acps.13225
- Kaselionyte, J., & Gumley, A. (2018). Interwencje oparte na mindfulness w psychozie: Przegląd systematyczny i metaanaliza badań mieszanych i jakościowych (Mindfulness-based interventions for psychosis: A systematic review and meta-analysis of mixed-methods and qualitative studies). Psychology and Psychotherapy: Theory, Research and Practice, 91(4), 488–511.
- Lindahl, J. R., Fisher, N. E., Cooper, D. J., Rosen, R. K., & Britton, W. B. (2017). Odmiany doświadczenia kontemplacyjnego: Badanie metodami mieszanymi nad wyzwaniami wywołanymi medytacją wśród zachodnich buddystów (The varieties of contemplative experience: A mixed-methods study of meditation-related challenges in Western Buddhists). PLoS ONE, 12(5), e0176239. https://doi.org/10.1371/journal.pone.0176239
- Noguchi, Y. (2024, 28 sierpnia). Odosobnienia medytacyjne mogą prowadzić do przełomowych wglądów — oraz do głębokiego kryzysu psychicznego (Meditation retreats can lead to life-changing insights — and profound distress). Narodowe Radio Publiczne (NPR). https://www.npr.org
- Van Gordon, W., Shonin, E., & Griffiths, M. D. (2017). Trening świadomości medytacyjnej w leczeniu zespołu fibromialgii: Kontrolowana próba kliniczna z losowym doborem grup (Meditation awareness training for the treatment of fibromyalgia syndrome: A randomized controlled trial). Journal of Behavioral Medicine, 40(1), 137–149.
Autorka:
Cześć! Nazywam się Magda Kern. Jestem psychologiem oraz jedną z 11 najlepszych trenerów wystąpień publicznych na świecie. Szkolę firmy z listy Fortune 500, mówców TEDx, a także prowadzę zajęcia na uczelni ETH (w rankingach top 10 uczelni na świecie). Od 12 lat wspieram klientów w rozwijaniu umiejętności wystąpien publicznych, komunikacji i radzenia sobie z tremą. Uczenie ludzi to moja pasja i z przyjemnością dzielę się z Tobą na tym blogu oraz w mediach społeczniościowych wskazówkami i wiedzą jak lepiej prezentować.
